EKG i Dur brzuszny

Gdy do przychodni przychodzi pacjent z bólami brzucha, myślimy z Kasią, no nareszcie dur brzuszny! To nie tak, że życzymy komuś takiej strasznej choroby, ale jakie jest prawdopodobieństwo, że w Polsce będę miała styczność z takim pacjentem? Były już dwa fałszywe alarmy, jedna pani przyjęta w nocy z bólami brzucha i gorączką i druga dziewczyna, przyjęta o szóstej rano z wymiotami i okropnymi wzdęciami (jej brzuch był twardy jak skała).

Czytaj więcej